Rozbicie i odwrót Dywizji Charlemagne - Pomorze, marzec'45 | Die Freiwilligen

Rozbicie i odwrót Dywizji Charlemagne - Pomorze, marzec'45

W związku z krytyczną sytuacją wojsk niemieckich na Pomorzu w lutym 1945 roku, nowo utworzoną 33. Ochotniczą Dywizję Grenadierów SS „Charlemagne” składającą się w znakomitej większości z francuskich ochotników zdecydowano się skierować w rejon Czarnego (Hammerstein). Pierwsi żołnierze dotarli na miejsce 17 lutego 1945 roku i niemal od razu, pomimo istotnych braków w uzbrojeniu (zwłaszcza środkach przeciwpancernych), zostali skierowani do walki przeciwko jednostkom rosyjskiego 3. Korpusu Pancernego. Dwie doby później liczba żołnierzy dywizji wzrosła do około pięciu tysięcy. Po wielu potyczkach z wrogiem i nieudanej obronie pomorskich miejscowości takich jaki Szczecinek (Neustettin) czy Białogard (Belgard) oddziały „Charlemagne” zostały zmuszone do kolejnego wycofania - tym razem z miasta Karlino (Koerlin). Odwrót ten spowodował nieodwracalne zmiany w strukturze oddziału, jego całkowitą dekompozycję, a w końcu zagładę.

Chaotyczność powyższego manewru potęgował brak łączności radiowej. Działający na nieznanym terenie Francuzi kompletnie się pogubili. Do tego ciągły kontakt z wrogiem, brak map jak i wyżywienia osłabiło morale żołnierzy co w efekcie doprowadziło do tego, że podzielili się na szereg małych oddziałów, z których niemalże każdy podążył w innym kierunku. Część żołnierzy trafiło w rejon Gdyni gdzie wzięło czynny udział w obronie miasta, podobnie rzecz się miała z grupą która trafiła do Kołobrzegu. Pozostałe grupki błąkały się wiele dni po lasach i były sukcesywnie wyłapywane, brane do niewoli i nierzadko likwidowane przez żołnierzy Armii Czerwonej lub LWP. Z całej dywizji „Charlemagne” do punktu zbornego w niemieckim Neusterlitz dotarło pod koniec marca niespełna kilkuset ludzi.

"Co z nas pozostało! Nie myliśmy się od kilku dni, wszy zaczynają się nad nami znęcać niemiłosiernie. No i te oczy, które za dnia walczą z oślepiającym słońcem i z jego odblaskami na śniegu, w nocy usiłują przeniknąć ciemność! Podkrążone, rozgorączkowane, poprzecinane krwawymi żyłkami.. Wyczerpane twarze zastygły w grymasie jak maski, sczerniałe brudne ręce schropowaciały: przekształciliśmy się w roboty napędzane zmęczeniem i jakąś nieznaną siłą, która nikt sobie nie zaprzątał głowy"

"Z trzystu opuszczających Karlin pozostało nas zaledwie osiemdziesięciu. Pozostawiliśmy za sobą zabitych, rannych, sprzęt, uzbrojenie. Ogołociliśmy się ze wszystkiego co mogło z nas czynić oddział wojska - teraz pozostała już tylko zbrojna banda, zlepek ludzi zdecydowanych ocalić własną skórę. Ludzi, którym pozostało jedynie ich życie i kilka naboi, by go bronić."

Cytaty pochodzą z książki Marzyciel w Hełmie, Francuz w Waffen SS. Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2005.

Autorem zdjęć jest M. Kohyt

SRH Die Freiwilligen jest grupą apolityczną. Symbole znajdujące się na stronie nie odzwierciedlają poglądów członków Stowarzyszenia, ani nie mają służyć propagowaniu jakichkolwiek ideologii totalitarnych.

Wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością SRH Die Freiwilligen i nie mogą być wykorzystywane bez zgody Stowarzyszenia.

uwaga